wtorek, 15 stycznia 2019

Nowy haft na Nowy Rok - bo trzeba się motywować :)

No i się złamałam, chociaż mówiłam sobie po teście u Chagi, że ja to się chyba nie nadaję do terminowych zabaw... Ale czego się nie robi dla motywacji i przyjemności wyszywania :)
Zgłaszam się u Kreatywna TV do zabawy "Nowy haft na Nowy Rok" z moim ledwo co zaczętym M.C. Escherem dla M. Mam nadzieję, że dzięki takiemu miłemu towarzystwu z innych blogów i dzięki organizatorce prace nad haftem będą postępować i pod koniec roku będę mogła się pochwalić dużo bardziej kolorową tkaniną.

Szanowni czytający, jeszcze raz, oto M.C. Eschera "Circle Limit with Butterflies" zakupiony na stronie HAED w 2016 roku.


Haftuję na Luganie 25 ct białej, jedną nitką muliny DMC.


Zaczęłam od środka, ponieważ wzór idzie po okręgu, a tak było najprościej - znaleźć środek haftu, a potem środek materiału. Dzięki temu wiem, że nie wyląduję z połową wzoru na krawędzi Lugany. A nie chciało mi się liczyć, żeby doliczyć się środka, oj nie.


Jest więc postanowienie na 2019 - Nowy haft na Nowy Rok :) Nie ma odwrotu, trzeba wyszywać!

10 komentarzy:

  1. Jakiż piękny jest ten fraktal.I będziesz go musiałą skończyć w tym roku :):):)A ja będę podglądać postępy wnim :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie ma szans, żebym go skończyła w tym roku - wzór ma 30 stron! Musiałabym wyszywać dzień i noc, może z przerwą na trochę jedzenia i dużo kawy ;) Ale będę się starać, żeby go przybywało.

      Usuń
  2. Trzymam kciuki bo projekt bardzo ambitny, a przecież jeszcze masz "na warsztacie" drugiego kolosa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow :) życzę powodzenia w realizacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ambitny projekt, trzymam kciuki, aby udało Ci się jak najwięcej wyszyć, rok to dużo czasu, powodzenia:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki ładny i jaka masa roboty!
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że udało mi się Cię skusić na udział w zabawie :) Im nas więcej, tym weselej i większa motywacja :) Wzór naprawdę wygląda niesamowicie, uwielbiam fraktale, choć sama jeszcze żądnego nie wyhaftowałam. Muszę w końcu się przełamać i jakiś wyszyć ;) Mnie też się nigdy nie chce liczyć kratek na luganie i zawsze wybieram punkt zaczepienia na oko z dużym zapasem materiału po bokach ;) Trzymam kciuki za postępy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny haft, ogromne i pracochłonne wyzwanie, będę zaglądać, życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń