Do zrobienia piłeczki wykorzystałam tkaniny kiedyś kupione w Ikei, a od dłuższego czasu kurzące się w szufladzie. Być może piłka nie jest idealna, ale jest szansa, że się spodoba i zostanie zaaprobowana przez młodą. Na razie wzbudziła zainteresowanie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 października 2019
Coś innego niż haft
Poszukując różnych inspiracji zabawkowych dla ponad trzymiesięcznej córki, trafiłam podczas wędrówki od strony do strony na piłeczkę takane, wywodzącą się od Marii Montessori. Spodobała mi się idea czegoś, co w miarę łatwo mogą złapać małe rączki i co może stać się zabawką na jakiś czas. A że przy okazji trafiłam na instrukcję wykonania takiej piłki, to co robiła rękodzielna mama wieczorami, kiedy mały człowiek spał? Wycinała i szyła ;) Ręcznie. Czyli zajęło mi to wszystko jakiś tydzień. Na maszynie pewnie byłoby szybciej. Ale jak widać na poniższych zdjęciach, i tak się da ;)
wtorek, 9 lipca 2019
Zmiany, zmiany, zmiany...
W zeszłym tygodniu przywitaliśmy na świecie naszą drugą córeczkę :)
Był stres i dużo lęków, ale w końcu do domu zawitała mała niepodległa wojowniczka, przynosząc rewolucję i zmiany.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
