Uff, Święta tuż tuż, ale przysiadłam na chwilkę i postanowiłam popracować trochę nad swoimi fotograficznymi zaległościami :)
Dzień 2
ULUBIONY KOLOR
Kocham zieleń - ten kolor budzi mnie do życia, przynosi nadzieję, pozytywnie nastraja i uspokaja. Koi zmysły... dlatego z takim zniecierpliwieniem czekam na prawdziwą wiosnę - tę, która przynosi ze sobą soczystą zieleń młodziutkich liści, niezmęczonych jeszcze upałami lata. Cierpliwie czekam :)
Dzień 3
COŚ STAREGO
Zegary. Moja rodzina uwielbia zbierać stare, nietypowe rzeczy, ale zegary są chyba ich konikiem. A przynajmniej doszłam do takiego wniosku, kiedy krążyłam po domu i zastanawiałam się co Wam pokazać :) Stare zegary, to jest to... czy wiecie może do czego służył drugi z zaprezentowanych zegarów? Takie małe podchwytliwe pytanie ;) Aha, oczywiście żaden z nich nie chodzi, chyba że nikt nie zapomni nakręcić tego ostatniego ;P
Dzień 4
W MOJEJ TORBIE
Zawartość bardzo prozaiczna w sumie... Zapomniałam o portfelu i chusteczkach ;), ale poza nimi w torbie zawsze muszę mieć pomadkę, grzebień, krem do rąk, lusterko, opcjonalnie tusz do rzęs i ZAWSZE jakąś książkę - obecnie na tapecie jest "Władca much" Goldinga, w końcu dojrzałam do lektury tej pozycji. No i poza tym moje ukochane pióro, które dostałam od rodziców jako prezent po egzaminie magisterskim i zeszyt, w którym mogę zapisywać różne bzdury, które akurat przyjdą mi do głowy ;)
Dzień 5
UŚMIECH
Ot, uśmiechnięta twarzyczka jednej z domowych rzeźb ;)
Dzień 6
CO CZYTAM
Oto moja półka z książkami "do przeczytania". Staram się w miarę często zmieniać skład tego, co się na niej znajduje, ale oczywiście z różnym skutkiem. Oczywiście nie jest to jedyna półka w moim pokoju ;)
Dodam jeszcze tylko dwa zdjęcia, które mniej więcej pokazują co czytam ogólnie...
Mój ulubiony Tochman, którego niesamowicie szanuję i podziwiam za to, jak potrafi pisać o naprawdę ciężkich, niejednokrotnie trudnych i wstydliwych rzeczach. Stoi między rządkiem książek autorstwa Pratchetta a Cortazarem, niedaleko Kapuścińskiego :)
A tak prezentuje się część mojego księgozbioru. Chociaż to i tak nie wszystko... Na resztę powoli zaczyna brakować mi półek...
No dobrze, teraz już będę na bieżąco z kolejnymi zdjęciami :)